Świadectwo Ewy P.

W marcu całym kościołem zaczęliśmy ” Post 21-dniowy KIM JESTEM W CHRYSTUSIE” byłam podekscytowana i zaangażowana całym sercem, chciałam słyszeć Boży głos. Podczas postu można doświadczyć wielu cudownych chwil w obecności Bożej.

Kiedy przybliżamy się do Boga, przeciwnik diabeł ryczy i atakuje, chce nas zatrzymać. Dziś wiem, że próbował w moim przypadku.

W drugim tygodniu postu w poniedziałek zachorowałam, typowe objawy grypy. Pierwsza reakcja u mnie to modlitwa o uzdrowienie, zawsze działa. Jednak tym razem było inaczej, mój stan był coraz gorszy, gorączka i okropny ból głowy nie ustępowały. W całym swoim życiu nie byłam w takim stanie, totalna niemoc ciała. lekarstwa na, które się zdecydowałam nie pomagały. Lekarz to ostatnia osoba do, której chodzę. Na szczęście mamy znajomego lekarza, zadzwoniliśmy do niego zalecił nam podwójną dawkę lekarstw.

Powiedział: jeśli się pogorszy przyjedźcie do szpitala.

Nie poprawiło się w środę pojechaliśmy do szpitala, podali mi ketonal dożylnie. Lekarz powiedział, że teraz powinno ustąpić i będzie lepiej.

Jednak tej nocy było najgorzej, noc bezsenna, drgawki, ból głowy, gorączka. Leżałam w łóżku, przyszła myśl: przecież to nie może tak trwać, nikt mi nie może pomóc pozostała modlitwa, ale nie mam sił na modlitwę, jeśli ja nie mogę? to mam ludzi wokół siebie, którzy mogą. Mam to szczęście, że większość mojej rodziny to osoby wierzące, pełne wiary. O drugiej w nocy napisałam do wszystkich, że sytuacja u mnie jest na tyle poważna, że ja sama już nie mam siły modlić się i potrzebuję ich modlitwy.

Kolejny dzień bez zmian, mąż zadzwonił do lekarza, że jest coraz gorzej. Lekarz kazał nam wracać do szpitala.

W szpitalu czekała na nas już pani doktor, zbadała mnie, zmierzyła temperaturę 39 stopni. Powiedziała: proponuję badania na zapalenie opon mózgowych, na takie badania musi pani wyrazić pisemną zgodę, proszę iść do męża i podjąć decyzję co robicie.

W tym momencie przyszedł taki smutek, strach, łzy zaczęły cieknąć po policzkach, wyszłam do męża. Zapytał; co się stało ? nie mogłam wydusić słowa, jak mam mu to powiedzieć ?

Usiadłam na krześle, czas się zatrzymał, ogarnął mnie spokój, zaczęłam myśleć: tak przecież nie miało być! nie zgadzam się! wszyscy się modlą! co jest grane?

W międzyczasie patrzyłam co tam rodzinka pisze? będzie dobrze! będzie zdrowa!

Mąż pyta: to co jaką decyzję podejmujesz, bo jakąś trzeba podjąć.

Odpowiedziałam: podejmuję decyzję, że ja się na to nie godzę! będę zdrowa 🙂

Mąż odpowiedział: tak nie zgadzamy się na to!

Wstałam i w tym momencie poczułam się dobrze, mówię do męża wiesz co? ja się czuję dobrze, ból głowy ustąpił, tak jakbym gorączki nie miała? czuję głód 🙂

Poszłam z mężem do pani doktor i powiedzieliśmy jej, że czuję się o wiele lepiej i proszę aby mnie jeszcze raz zbadała.

Popatrzyła na nas, uśmiechnęła się, zawołała pielęgniarkę i powiedziała: proszę zmierzyć temperaturę,, pielęgniarka mówi 36,7 ( mina pani doktor bezcenna 🙂 ) jak to? przecież przed chwilą mierzyłam i było 39 stopni. Proszę zmierzyć jeszcze raz, pielęgniarka mówi 36,1. Pani doktor: proszę zmierzyć jeszcze raz, pielęgniarka mówi 36,5 no nie chce wyjść inaczej, wygląda na to, że nie ma pani gorączki. Pani doktor powiedziała jakoś pani ozdrowiała. Odpowiedziałam, że tak i dlatego nie zgadzam się na badania 🙂

Pani doktor wezwała jeszcze jednego lekarza, aby mnie zbadał. Lekarz wchodzi na salę, patrzy na mnie, a to panią mam zbadać ? Przecież pani miała być obłożnie chora, a pani wygląda na zdrową. Zbadał mnie i potwierdził, że wszystko jest ok i mogę wracać do domu. Wracając pojechaliśmy kupić pączki 🙂 , bo byłam zwyczajnie głodna.

Patrząc na tą sytuację z perspektywy czasu wiem, że była to walka duchowa, diabeł chciał mnie zatrzymać, poprzez niemoc ciała. Kiedy zaufałam Bogu, podjęłam decyzję przyszło natychmiastowe uzdrowienie! poczułam się cudownie. Trzeci tydzień postu był cudowny, mogę powiedzieć, że jestem zwycięzcą w Jezusie Chrystusie 🙂

 

Zainteresował Cię ten artykuł?

Share on facebook
Udostępnij na Facebooku
Share on twitter
Udostępnij na Twitterze
Share on linkedin
Udostępnij na Linkdin
Share on pinterest
Udostępnij na Pinterest

Chcesz wiedzieć gdy pojawi się nowy wpis?

Dołącz do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Autor posta:

Dołącz do dyskusji - skomentuj, zapytaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0