T.Kmiecik „Dlaczego Bóg uzdrawia…”

Dlaczego Bóg uzdrawia tylko niektórych ludzi? ( od autora)

 

Cztery miesiące po tym, jak zacząłem pisać tę książkę wykryto u mnie guza mózgu o średnicy 4,2 cm. Nagle wszystko, co dotychczas napisałem nabrało innego wymiaru. Musiałem na nowo spojrzeć na napisane dotychczas 80 stron z perspektywy człowieka, który toczy bitwę o swoje życie i uzdrowienie, a nie kogoś, kto w przeszłości doświadczył Bożego działania i widział ludzi uzdrowionych mocą Bożą. Guz zdiagnozowano u mnie w chwili, gdy zaczynałem opisywać „3 krok w drodze do uzdrowienia”. Kiedy sam spojrzałem śmierci w oczy, okazało się, że pierwsza bitwa, którą musiałem zwyciężyć to bitwa w umyśle. Musiałem pokonać własne myśli, by stanąć na Bożych obietnicach i zacząć naprawdę walczyć o swoje zdrowie.

Książkę tę nie pisze jako badacz teologii uzdrowienia, ale jako człowiek, który doświadczył Bożej pomocy i pragnie, by inny którzy przechodzą przez „ciemną dolinę”, mogli z niej wyjść zwycięsko i poznać Chrystusa jako Wielkiego Lekarza.

Książka „Dlaczego Bóg uzdrawia tylko niektórych ludzi?” nie tylko pomaga znaleźć odpowiedź na pytanie: „Dlaczego niektórzy nie są uzdrowienia pomimo wiary?”, ale również „Jak przyjąć uzdrowienia?” To praktyczny podręcznik, który pomoże Ci zrozumieć Biblijne zasady rządzące uzdrowieniem. Czytając ją zostaniesz zainspirowany, zbudowany i zachęcony, by ruszyć we własną podróż w kierunku Bożego uzdrowienia.

Bożą wolą jest uzdrowienia każdego człowieka – co o tym myślisz?

Moje refleksje: książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, warto przeczytać, aby pogłębić swoją wiedzę w tym temacie. Poznałam też autora książki, który w bardzo praktyczny sposób służy razem z żoną, innym osobom swoją wiedzą i doświadczeniem w temacie uzdrowienia.

Aldona H.

 

Zainteresował Cię ten artykuł?

Share on facebook
Udostępnij na Facebooku
Share on twitter
Udostępnij na Twitterze
Share on linkedin
Udostępnij na Linkdin
Share on pinterest
Udostępnij na Pinterest

Chcesz wiedzieć gdy pojawi się nowy wpis?

Dołącz do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Autor posta:

Dołącz do dyskusji - skomentuj, zapytaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0