Czy w XXI wieku cuda są możliwe?

 

To pytanie od wielu lat zaprząta moją głowę, szczególnie wówczas gdy zaczyna mi coś dolegać, lub moim najbliższym. Trudno jest się pogodzić z myślą, że ktoś choruje i nie możemy mu pomóc, że jesteśmy bezsilni, a medycyna jest nieskuteczna, i że nic już się nie da zrobić.

Liczymy wówczas tylko, że wydarzy się CUD!
A czy on się wydarzy, czy jest to realne i czy możemy tego cudu doświadczyć, czy to tylko nasze pobożne życzenie, wynikające z bezsilności i aktu desperacji, bo nic nam już nie pozostało, to czemu by nie spróbować? A może się uda?

Do kogo wówczas się zwracamy, gdzie szukamy pomocy, gdzie i w kim lokujemy swoje nadzieje? Słyszałam o różnych metodach walki z chorobą o ziołolecznictwie, bioenergoterapii, akupunkturze, akupresurze, hipnozie, medytacji i wiele by można jeszcze wymieniać…

Dlaczego, więc skoro jest tyle sposobów wyleczenia ciągle chorujemy? Dlaczego nie potrafimy znaleźć jednej, najlepszej, najskuteczniejszej metody prowadzącej do uzdrowienia? Dlaczego? Dlaczego? Na to pytanie niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi i podejrzewam, że jeszcze długo nie będzie.

Każdy z nas jest inny, każdy inaczej reaguje zarówno na przebieg choroby, jak i na sposób leczenia, dla każdego zatem z nas metoda skutecznego wyleczenia też będzie inna i trzeba jej poszukać. Nie jest moim zadaniem wyszukiwać dla ciebie metod leczenia, czy pokazywać, która jest właściwa i skuteczna, a która nie, bo to nie moja rola, to zależy tylko od ciebie, na co się zdecydujesz.

Chciałabym bardziej podzielić się, swoimi doświadczeniami i szukaniem cudu uzdrowienia w moim życiu. Wiem, że najłatwiej jest zażyć lekarstwo, które za jakiś czas zadziała i nasz problem znika. A co jeśli żadne leki nie działają, co jeśli leżę w łóżku od trzech dni, zwijam się z bólu i nie ma poprawy, co gdy przyjeżdża Karetka Pogotowia, dostaję serię zastrzyków, a za 2-3 godz. ból wraca (w moim przypadku jest to bardzo silna migrena).

Pamiętam, jak dwa lata temu, na moje urodziny zaprosiłam gości, miała być fajna impreza, a tu dwa dni przed wylądowałam w łóżku, nieprzytomna z bólu. Moje męczarnie to średnio trzy dni, więc urodzinowe przyjęcie mąż musiał odwołać, a ja „świętowałam” w łóżku, w sypialni.

W nocy przeżywałam apogeum, ból był tak silny, że w pewnym momencie zaczęłam się modlić Boże, albo mnie uzdrów, albo mnie zabierz, bo ja już dłużej tak nie dam rady, nie zniosę tego bólu. Udało mi się wkrótce po tej modlitwie, a raczej rozpaczliwym wołaniu, poprzez łzy, o pomoc zasnąć. Obudziłam się, był już ranek, a ja nie czułam bólu, byłam jak nowo narodzona, to był dla mnie cud uzdrowienia, byłam wdzięczna Bogu za to co uczynił.

Zastanawiam się, dlaczego nie jest tak zawsze, że gdy się modlę prosząc o zdrowie swoje, czy innej osoby, że za każdym razem dzieją się cuda. Cud uzdrowienia nie następuje przy każdej modlitwie, a co jest tego przyczyną, można by wymieniać pewnie wiele rzeczy. Dzisiaj wiem, że aby cud był potrzeba jest tych trzech elementów, a wówczas to działa i jest cud:

Po pierwsze – mieć pragnienie, aby być uzdrowionym, tak pragnąć całym swoim sercem.

Po drugie – uwierzyć, że cud uzdrowienia jest dla mnie i mogę go doświadczyć tu i teraz.

Po trzecie – przyjść, prosić i przyjąć uzdrowienie od Boga z wiarą, że On mi je daje.

Takie są moje przemyślenia i doświadczenia, co do cudu uzdrowienia. Pragnę dzielić się z Wami świadectwami osób, które doświadczyły cudów uzdrowienia w swoim życiu osób, które znam osobiście. Zapraszam w zakładce: świadectwa możecie przeczytać o cudach uzdrowienia dzisiaj w XXI wieku, bowiem :

„Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki” (Hbr 13,8)

Aldona H.

 

 

 

Zainteresował Cię ten artykuł?

Share on facebook
Udostępnij na Facebooku
Share on twitter
Udostępnij na Twitterze
Share on linkedin
Udostępnij na Linkdin
Share on pinterest
Udostępnij na Pinterest

Chcesz wiedzieć gdy pojawi się nowy wpis?

Dołącz do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Autor posta:

Dołącz do dyskusji - skomentuj, zapytaj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0